Czy kiedyś się zastanawiałeś, czy rzeczywiście masz duszę? Czy naprawdę istnieje życie po śmierci, czy są jakieś wyższe światy i czy zamieszkują je aniołowie?

Odpowiem Ci, że TAK, że to wszystko RZECZYWIŚCIE istnieje i że łatwo mogę to udowodnić, zabierając Cię w podróż, gdzie to wszystko na własne oczy zobaczysz! Będziesz mógł dotknąć szmaragdowych traw w rajskim ogrodzie, odwiedzić lasy, pałace i miasta wyższych światów a potem wznieść się jeszcze trochę wyżej i zobaczyć kobaltową hiperprzetrzeń usianą milionem gwiazd. Tam widzisz siebie jako istotę światła i tam też możesz poprosić o spotkanie ze swoim osobistym, świetlistym przewodnikiem. Ponieważ sam tego wszystkiego doświadczasz, to po chwili okazuje się, że najciekawszym pytaniem nie jest to, czy to istnieje (bo odpowiedź już znasz :) ), ale co z tego wynika? Co oznacza ten kosmiczny potencjał, do którego, jak się okazuje, masz dostęp? Jakie to otwiera przede Tobą możliwości? Co możesz z tym potencjałem zrobić, żeby życie było wspanialsze? Jak go wykorzystać w codziennej wędrówce po „długo i szczęśliwie”?

Zapraszam Cię do podróży w zaświaty! Poznaj spektakularne możliwości swojej kwantowej inteligencji w dbaniu o Twoją obfitość, radość, miłość i piękne życie :)

Barbara Ravensdale

Dar

Pewnie przychodzi Ci do głowy pytanie jakim cudem mogę Cię zabrać w rejony, od których zazwyczaj każdego człowieka dzieli przepaść śmierci? No cóż, tak naprawdę to sama tego nie rozumiem. Pewnego dnia, a było to 24 czerwca 2013 roku, w ciągu jednej sekundy okazało się, że potrafię zabrać innych ludzi w wyższe światy. Opisałam to w swojej książce, której fragmenty znajdziesz w zakładce „Książki”. Jest tam opis poranka, kiedy brałam udział w niebiańskiej interwencji i otworzył się we mnie ten mistyczny dar. Od tego dnia pracuję z wielowymiarowym potencjałem każdego człowieka i podziwiam jego fenomenalne możliwości... czytaj więcej

Potrafię w każdym człowieku otworzyć portal między jego ciałem fizycznym i ciałem świetlistym. Umożliwić mu świadome połączenie z inteligencją jego ciała świetlistego. Słowem wysłać go w podróż w zaświaty i przemierzać wraz z nim pozaziemskie rejony kwantowej siatki. Działam w pewnym sensie jako agencja podróży w wyższe wymiary. Organizuję wyjazdy do nieba. Wizytujemy wyższe wymiary naszej świadomości: raj, piekło, świat baśni i kręgi kosmosu. W każdym wymiarze możemy poprosić o spotkanie ze swoimi przewodnikami. W każdym z wymiarów możemy zaczerpnąć najcenniejszej substancji we wszechświecie, kosmicznej ambrozji, wody żywej, kwiatu paproci – promienistej Viriditas, czyli boskiej energii życia... czytaj mniej

 

Potencjał wielowymiarowy

Każdy z nas jest fuzją ciała fizycznego i ciała świetlistego. To wspaniała, bogata fuzja z wielkim potencjałem. Niestety mainstream kultury Zachodnioeuropejskiej odcina od naszej świadomości naszą inteligencję duchową. Doskonale zdajemy sobie sprawę z możliwości swojego ciała i umysłu. Dbamy o zdrowe odżywianie, biegamy, jeździmy na rowerze, kształcimy się w szkołach i na uniwersytetach, planujemy swoje życie stosując racjonalne strategie umysłu by odnieść sukces. Ale nikt nam nie mówi o tym, że w każdym z nas drzemie fenomenalna inteligencja naszego ciała świetlistego i że ma wprost oszałamiające możliwości!

To na znacznie głębszym poziomie niż umysł i rozum powstają blokady energetyczne, które hamują skuteczność wszystkich naszych poczynań. Klucz do spełnienia marzeń o pięknej miłości, bezpieczeństwie finansowym, dobrym zdrowiu, szczęściu i obfitości wcale nie leży w sejfie naszego mózgu, ale na dnie naszego serca! To dusza jest naszym centrum zarządzania i to w wyższych światach, czyli na duchowym poziomie możemy znacznie skuteczniej pokierować swoim szczęściem. Dlaczego? czytaj więcej

Dlatego, że obfitość nie jest uśmiechem losu. Jest wprostproporcjonalna do ilości boskiego Światła jakie płynie w naszej świetlisto-fizycznej fuzji.

To boskie Światło jest przeróżnie nazywane w różnych częściach naszego globu: Prana, Chi, Mana, a ja używam pojęcia „Viriditas”. To słowo z duchowość św. Hildegardy z Bingen. Viriditas to promienista energia życia, którą emituje Źródło Stworzenia i która animuje cały wszechświat.

To od dopływów Viriditas zależy obfitość w życiu każdego z nas. Im więcej we mnie Światła, tym wyżej wibruję. Im wyżej wibruję, tym lepiej i lżej układa się moje życie i tym szybciej manifestuję swoje pragnienia. Powstaje pytanie, jak można doświetlić swoje życie boską Viriditas?

No cóż, reguły gry są proste: to dusza ma dostęp do promienistej, kosmicznej Viriditas i to dusza reguluje dopływem Viriditas do swojego fizycznego komponentu. Żeby zapanowała świetlista harmonia w wielowymiarowej fuzji, potrzebny jest przyjazny dialog z duszą.

Zadowolona dusza jest rozprężona i wpuszcza potężne dawki Viriditas do naszych łańcuchów DNA. Zasmucona i sfrustrowna dusza zamyka wrota obfitości.

Dobry kontakt i przyjaźń z duszą to podstawa satysfakcjonującego życia... czytaj mniej

Blokady energetyczne

Dusza schodzi w ciało fizyczne i w jedności ze swoim ciałem odbywa ziemską wędrówkę. Planeta Ziemia to bardzo wymagające środowisko. Pełno tu bólu, strachu, rozczarowań, ciężkich i dramatycznych przeżyć. To jest właśnie powód, dla którego dusza opuszcza swoją „comfort zone” w Domu Dusz i inkarnuje w świat fizyczny. Jest to w pełni świadoma decyzja. To właśnie ziemskie trudy są solą każdej inkarnacji!

Dlaczego? Dlatego, że każda trauma jest bólem, ale jest też jednocześnie potencjałem do świetlistego rozwoju duszy. Dusza wie, że na Ziemi nie będzie lekko. Każdy stres i dyskomfort zaciemniają jej energię. Po wielu latach życia nasza „energoteka”, czyli nasze energetyczne archiwum pełne jest czarnych, szarych i mglistych zapisów. To krajobraz złożony z wszystkich cieżkich chwil naszego życia. To nasza matryca energetyczna. czytaj więcej

Jeśli jest ciemna i poszarzała w obszarze miłości, trudno nam będzie o szczęśliwy związek. Jeśli jest sczerniała w obszarze obfitości, nigdy nie uda nam się zarobić większych pieniędzy. Ciemności matrycy mają bezpośredni wpływ na nasze łańcuchy DNA i nasze zdrowie.

Ciemności w naszej matrycy energetycznej, czyli zapis smutków duszy podstawiają nam nogę, torpedują zamierzenia, blokują happy-endy. Każdy z nas na pewno kojarzy jakiś powtarzający się wzór, którego mamy już serdecznie dosyć, a który powraca w naszym życiu jak bumerang. To właśnie blokada energetyczna, trauma zapisana w naszej matrycy, która blokuje dopływ boskiego Światła. Informacja o ciemności w naszej matrycy nie brzmi może zbyt przyjemnie, ale czas teraz na doskonałą wiadomość.

Każda ciemność w naszej matrycy to jednocześnie nasz potencjał do zatankowania promienistej energii życia, czyli jest to jednocześnie bramka na autostradzie w kierunku obfitości. To szansa na świetlisty wzrost duszy. To kosmodrom do transformacji.

Tak, dusza schodzi na Ziemię po to by dostać w kość i potem coś sensownego z tym zrobić... czytaj mniej

Transformacja wielowymiarowa

“Miłość jest siłą porządkującą wszechświat”

Św. Hildegarda z Bingen

Hildegarda miała absolutną rację. Dzięki setkom podróży w wyższe światy, które odbyłam wraz z moimi warsztatowiczami wiem jedno: to moc miłości transformuje zaciemnienia energii w światło. To miłość nas uzdrawia. To dzięki miłości wzrastamy. To miłość rozpuszcza wszelkie blokady i udrażnia obfitość. Miłość jest siłą napędzającą szczęście i zdrowie.

Podróże wielowymiarowe to luksusowe planetarium, w którym możemy obejrzeć na własne, kwantowe zmysły, wszelkie blokady energetyczne, a także spektakl transformacji zaciemnień w jasność.

Nasza inteligencja duchowa ma na wyposażeniu świeliste zmysły, które działają paralelnie do naszych zmysłów fizycznych. Na pewno slyszeliście o raportach osób, które przeżyły śmierć kliniczną. Mówią o tym, że wisząc kilka metrów nad ziemią widzieli swoje nieruchome ciało na stole operacyjnym, albo leżące obok roztrzaskanego w wypadku samochodowym auta. To właśnie kwantowy wzrok pozwala obserwować rzeczywistość na Ziemi, mimo, że nasze oczy fiyczne są zamknięte i wyłączone z aktywności. czytaj więcej

Każdy z nas ma świelisty zmysł wzroku, słuchu, powonienia i czucia.

Po wejściu w wyższe stany świadomości WIDAĆ wszystkie blokady. To może być na przyklad czarny lej, a w nim przepastna otchłań. Decyzja na zejście w dół nie należy do przyjemności, ale jeśli chcemy zdjąć blokadę, nie ma innego wyjścia. Albo widać bezkresną pustynię. Albo haki, wbite w nasze ramiona, które ciągną nas w bezdenną przepaść. Albo betonowy mur, wysoki, długi i zimny. Albo szarą mgłę, czarny ocean, smolistą kałużę, kamienną geodę, ostre sztylety, lub po prostu ciemność.

To są duchowe blizny jakie odnieśliśmy w bitwach w twardym realu Ziemi. To jednocześnie szansa i potencjał do duchowego wzrostu. Ta ciemność to często zgliszcza z okresu dzieciństwa. Jako dorośli, mocniejsi i bardziej świadomi ludzie, możemy opatrzeć swoje rany i wyzdrowieć ze spustoszenia sprzed wielu lat.

Kiedy już staniemy oko w oko ze swoją blokadą energetyczną, warto zrobić jedną, jedyną rzecz. Nie pomstować, nie złorzeczyć, nie obwniać jej za swoje niepowodzenia życiowe, ale wprost przeciwnie, otworzyć serce i oblać ją miłością.

To, co sprawia, że matryca zdrowieje z ciemności w jasność to właśnie bezwarunkowa miłość i akceptacja.

Bez względu na to, jak trudne mogłoby się okazać spojrzenie na sprawcę naszych nieszczęść wybaczającym i kochającym okiem, to jest to jedyna strategia, która da nam sukces. Opluta i obrzucona gniewem matryca tylko zalśni jeszcze ostrzejszą stalą, a ciemność zgęstnieje. Utulona przez nas i wycałowana, stopniowo zacznie jaśnieć, rozrzedzać się, aż w końcu nastąpi kwantowy cud.

Zwabiona miłosnymi zaklęciami i czułością płynącą serca pojawi się przed naszymi oczami kosmiczna Viriditas. Jej oślepiający blask przeszyje kwantowy bezmiar i naświetli chorą tkankę energii potężną wiązką ożywczego Światła.

Warsztatowicze wtedy płaczą, bo silne napromieniowanie wywołuje łzy szczęścia. Dzieje się wielowymiarowe katharsis, kwantowe oczyszczenie, transformacja blokady w światło.

W taki sposób spełnia się największe marzenie każdej duszy: cierpienie, które przeżyła przynosi owoce. Ciemne miejsce w matrycy metamorfuje w jasność. Dusza zaczyna wyżej wibrować i robi kolejny krok w stronę Światła... czytaj mniej

Wielowymiary

Wielowymiary to świat naszej duszy, to nie-fizyczne, wyższe wymiary naszej galaktyki, dostępne każdemu człowiekowi dzięki świadomości jego ciała świetlistego.

Każdy może w nie wejść w pelni świadomości, bez hipnozy i bez ziół.

Budowa Wielowymiarów kojarzy mi się z tortem. Warstwa na warstwie, a każda kolejna wibruje coraz wyżej.

Najniższym wymiarem jest podziemie. Opisywane przez podróżujących jako bardzo nieprzyjemna piwnica. Mroczna, zapyziała i wiejąca chłodem. Lub jako wielka i groźna czarna dziura. Lej o stromych ścianach, z dnem spowitym ciemnością, przejmujący zimnym strachem. Czasami podziemie to krater wulkanu, który buzuje czarną lawą. Wrze parzącą smołą, spowity oparami żrącej, czarnej mgły. czytaj więcej

To niezwykle cenny i pożyteczny wymiar, bo te piekielne ciemności i ciężkie energie to zapis wszystkich najtrudniejszych chwil naszego życia. To składowisko naszych traum, poranień, to magazyn lęków i strachów, a jednocześnie kosmodrom do transformacji. Każda dusza łaknie Światła. Ciemność jest potencjałem do sprowadzenia Światła, jeśli tylko zdołamy w obliczu ciemności obajwić miłość i akceptację. To nasza miłość transformuje cimność i rozjaśnia ją, a wysokie wibracje, jakie generujemy przywołują oślepiający snop Boskiego Światła.

Jesteśmy świadkami boskiego rezonansu. Miłość przywołuje Miłość.

Na podróżnika, który z otwartym sercem stanie do wszelkich strachów Poziemia czeka nagroda: otwiera się przed nim przejście w wyższy wymiar rajskiego ogrodu.

A w Raju, jak to w Raju: jest przepięknie! Zjawiskowa roślinność kwitnąca nieznanymi w naszym wymiarze kolorowymi kwiatami, które w błyskawicznym tempie potrafią rozwijać się, nabierać barw i pięknieć w oczach. Kaskady szumiących wodospadów, szmaragdowe łąki, kwitnące sady, obsypane kwieciem i dojrzalymi owocami krzewy. Zapachy, słoneczne nagrzanie, atmosfera doskonałego, letniego popołudnia.

Rozwibrowane miłością serce wprowadza nas w kolejny wymiar - Świat Baśni.

Baśniowa Kraina to znacznie bardziej złożony i urozmaicony wymiar niż dwa niższe światy. Lasy, wioski, miasteczka, pałace, miasta z Tysiąca i Jednej Nocy, górskie pieczary, plaże nad oceanem, a nawet podwodne krainy pełne syren i innych inteligentnych istot. Tu nie można się nudzić. Na każdym kroku czeka nas nowy zachwyt. Ochy i achy cały czas towarzyszą wędrówce przez ten real.

Następny wymiar i ostatnia ziemska stacja przed wejściem w światy kosmiczne to Pas Błękitnego Nieba, który rozciąga się ponad lasami i miasteczkami Baśniowej Krainy i sięga aż do granicy z bezmiarem granatu usianego gwiazdami.

Może nie jest najbardziej eksyctujacy z Welowymiarów, nic tylko błękit i białe obłoki, tym niemniej bardzo ważny. Zbliżamy sie do portalowego przejścia w wysoko wibrujące kręgi Kosmosu. Kto nie otworzył wystarczająco serca i nie podniósł wewnętrznej wibracji, nie wejdzie przez wrota Świata Dusz.

Wymiary ziemskie różni od wymiarów kosmicznych oczywiście wysokość wibracji, ale i to, w jaki sposób widzimy tam siebie i inne istoty. W wymiarach ziemskich mamy ciało, włosy i kolorowe ubrania. Po wejściu w Kosmos jesteśmy już tylko istotami światła. Wokół nas rozciąga się kosmiczny bezmiar.

Przed nami wędrówka w dziewięć pierścieni Kosmosu i spotkania ze świetlistymi mieszkańcami kolejnych kręgów... read less

Podróże wielowymiarowe

Każda podróż w wyższe wymiary odbywa się w pełnej świadomości i bez żadnej chemii, czy ziół. Bez rozdzielenia z ciałem fizycznym i bez hipnozy. Jest za to bardzo czujny fokus uważności plus praca z otwieraniem serca. Wznoszenie w coraz wyższe rejony jest możliwe dzięki coraz wyższym wibracjom, czyli dzięki miłości i wzruszeniu, które rodzi się w sercu. To miłość jest paliwem do wielowymiarowych podróży.

Każde wejście w Wielowymiary warto rozpocząć pracą nad świadomą intencją. Co chciałbym zmienić w swoim życiu? Po jaki skarb tam idę? Bo wyższe wymiary to unikalna okazja do uzdrowienia energii poprzez kontakt z Viriditas – Boskim Światłem. W Wielowymiarach można odszukać KAŻDĄ traumę, każdą blokadę energetyczną, uzdrowić ją i wyzerować. Sukces transformacji zależy od otwartości naszego serca i dawki miłości, jaką jesteśmy w stanie wygenerować. czytaj więcej

Podróże wielowymiarowe to nie tylko żmudna praca nad transformowaniem ciemności o otwieraniem serca i generowaniem miłości. Poszczególne wymiary dają możliwość wspaniałych doznań i przeżyć. Wymiar ogrodu uczy nas wzięcia odpowiedzialności za swoje istnienie i talenty. W ogrodzie widać, że kwiaty w nim rosną i kwitną tylko wtedy, kiedy zasilamy ten świat swoją energią, a nie z niego czerpiemy. To znakomita szkoła dawania.

W świecie baśni możemy zatańczyć z elfami, jeździć na grzbiecie jednorożca. Czujemy pod palcami jego miękką grzywę, włosy rozwiewa nam wielowymiarowy wiatr. Wszystko to naprawdę doskonale czujemy dzięki naszym świetlistym zmysłom. To wymiar który otwiera nas na radość, zabawę, śmiech, przyjaźń i swój ogromny, wielowymiarowy potencjał.

No a kręgi kosmiczne to już festiwal spotkań z aniołami, w każdym kolejnym kręgu witają nas nowi przewodnicy, coraz bardziej świetliści i emanujący coraz większą miłością.

Poprzez wszystkie wymiary działa boskie Światło.

Jeśli interesują Cię podróże wielowymiarowe, zapraszam, zajrzyj do fragmentu mojej książki „Terapia wielowymiarowa” w zakładce Książki. Są tam opisy kilku podróży w Wielowymiary... czytaj mniej

Istoty Światła

„Angelos” znaczy po grecku posłaniec.

Aniołowie to rzeczywiście nasi orędownicy, wysłannicy dobrej, czyli korzystnej dla nas nowiny, nasi nauczyciele i opiekunowie.

Zjawiają się na nasze wezwanie w każdym z wyższych wymiarów, nawet w ogrodzie, czy baśniowym lesie, ale cały ich splendor jest najbardziej spektakularny na tle kobaltowej otchłani kosmosu. Mogą się pojawić w grupie. Jeden wtedy wyraźnie przewodzi naszej wzajemnej komunikacji, jest jakby naszym głównym opiekunem. Pozostali członkowie anielskiego team’u zerkają z ciekawością i życzliwością zza jego ramienia i często odnoszę wrażenie, że wręcz rwą się do kontaktu.

Wejście w kosmos wcale nie oznacza końca wędrówki. Przewodnik pierwszego kręgu może wręcz odstawić Cię w sobie tylko znajomym celu pod przejście w kolejny pierścień. czytaj więcej

Zostanie po swojej stronie i wiernie będzie na Ciebie czekał u wrót przełazu. Po drugiej stronie zgłosi się po Ciebie inna istota światła. To Twój opiekun kolejnego kręgu. Inaczej wygląda, wyżej wibruje, jego wewnętrzne Światło jaśnieje mocniej. Miłość jaką emanuje, powoduje, że łzy same płynął po policzkach.

Dotknięcie dłoni swojego Anioła i popatrzenie w jego pełne miłości oczy, to jedno z najwspaniaszych przeżyć w wyższych światach. Czujemy się członkami wspaniałego, duchowego uniwersum przepełnionego miłością... czytaj mniej

...i żyli długo i szcześliwie

Nieziemska moc wyższych wymiarów polega na ich podwyższonej względem Ziemi wibracji. Jeśli w wyższej wibracji zrobimy z czymś porządek i wejdziemy w progres, to manifestacja w realnym, ziemskim życiu jest właściwie natychmiastowa.

Wielowymiary są w każdym z nas jak oś. Nasze działania na wyższym piętrze mają od razu przełożenie na sytuację na parterze.

Cokolwiek stopowało i blokowało nas w przeszłości, nie ma już znaczenia. Jest tylko wspomnieniem, które wyżłobiło naszą matrycę myślenia o sobie, innych i świecie. Kiedyś byliśmy dziećmi, bezbronnymi istotami z którymi świat obszedł się zgodnie z naszym planem „z nieba”. Przeżyliśmy w związku z tym wiele bolesnych lekcji, nasza piwnica jest całkiem nieźle zaopatrzona w ciemność, można zatem zacząć wyciągać wnioski i brać się do roboty. Kochać i wybaczać. czytaj więcej

Najciekawsza informacja o tandemie dusza-ciało jest taka, że każda kropla Viriditas wypita przez duszę, natychmiast przekłada się na jędrność jej ciała i na sukces całej fuzji. Mówiąc wprost: więcej Viriditas w fuzji, to więcej pieniędzy, więcej sukcesów, więcej korzystnych ofert, więcej uśmiechów Fortuny, wyższa sprzedaż, lepsza praca, słowem powiększony róg obfitości w ziemskiej codzienności.

Wszystko z powodu kwantowego rezonansu. Więcej przyciąga więcej. Lepiej przyciąga lepiej. Dobrze rozwijająca się kariera duszy pociąga za sobą lepiej rozwijającą się karierę całej fuzji.

Podążanie za logiką poczynań naszego ciała świetlistego leży w naszym najlepiej pojętym interesie!... czytaj mniej

Viriditas

Wyobraźmy sobie taki stan, a nawet błogo-stan, kiedy to każdy cal naszego ciała wypełnia doskonałe odprężenie, rozlewa się w nas obezwładniające ciepło i doświetla nas poczucie doskonałego bezpieczeństwa. Dosłownie w każdej komórce ciała wibruje i delikatnie masuje nas od środka poczucie absolutnego szczęścia.

Przyjemne, prawda?

Tak właśnie czuje się każda dusza, kiedy wchodzi w kontakt z boskim świetłem, z Viriditas, czyli z energią, którą emituje Źródło Stworzenia. Takich chwil pragnie nasza wieczysta, duchowa świadomość. Viriditas to pojęcie z duchowości św. Hildegardy z Bingen. Viriditas jako energia „ognista” i „kosmiczna” porusza planetami i gwiazdami, zawiaduje całym kosmosem, a jako „zielona energia życia” animuje i zasila wszystkie organizmy żywe na naszej planecie. czytaj więcej

Viriditas to życie.

Viriditas ma kosmiczne pochodzenie i pozaziemską moc. Spotkanie twarzą w twarz z tą promienistą energią to najpotężniejsze narzędzie transformacji na Ziemi. Uzdrawia, regeneruje, doświetla i samym pojawieniem się otwiera bramy Sezamu.

Wszyscy mamy do tej energii prawo i dostęp, jeśli tylko wybierzemy życie z otwartym sercem i szacunkiem do pragnień naszej duszy.

To właśnie dusza zarządza naszym dostępem do szlachetnej Viriditas. To ona w pewnym sensie reglamentuje dopływ życiodajnej energii do materii fizycznej.

Zadowolona z naszych poczynań, będąc w harmonii z ciałem, swobodnie czerpie promienną Viriditas i zasila nią komórki organizmu. Jesteśmy wtedy pełni życia, witalności i radości. Chce nam się żyć i działać. Zdradzona przez nas samych dusza, bezsilna wobec wyborów, których nie aprobuje zasmuca się, zaczyna wydzielać na znak prostestu szarą mgłę, nasza matryca ciemnieje.

Kiedy dopływ Viriditas słabnie i gaśnie w nas Światło, zaczynamy być zdezorientowani, zestresowani, szarzejemy. Jeszcze chwila, a zaciemnione miejsce w naszej materii duchowej przełoży się na chorobę ciała. Bez Viriditas życie gaśnie i zamiera. Z duszą nie ma negocjacji.

I odwrotnie, ten kto zrozumie przepływy Viriditas i pokocha swoją duszę, posiądzie tajemnicę życia, zdrowia i szczęścia. Dusza umie się odwdzięczyć.

Viriditas to baśniowa woda żywa, kwiat paproci o którym marzymy, arabski Sezam, którego pragniemy, rajska jabłoń i złota kaczka razem wzięte. Wszystko, czego szukają bohaterowie bajek wyprawiając się na skraj świata. Przepustka do zdrowia i szczęścia.

W dzieciństwie trzepocze nam serce, kiedy w końcu skała Sezamu rozstępuje się ukazując niezmierzone bogactwa, albo kiedy dzielny Jasio trafia w mroku nocy na kwitnącą świetliście(!) paproć. Kibicujemy wyprawom po życie, marzenia, spełnienie i obfitość. Bo kibicujemy samym sobie i cudom, jakie potrafi nam dać złota Viriditas... czytaj mniej

Wyprawy

Zapraszam do wielowymiarowych podróży w trakcie sesji indywidualnych i na warsztatach grupowych. Spotkanie idywidualne trwają około czterech dni, każdego dnia pracujemy od dwóch do czterech godzin stopniowo otwierając serca i podnosząc wibracje. Terminy są ustalane indywidualnie.

W ciagu tych czterech dni:

  • Porozmawiamy o fuzji ciała fizycznego i ciała świetlistego
  • Przesuniemy Twoją uwagę z głowy do serca (towarzyszy temu wspaniałe uczucie spokoju i bliskości z samym sobą)
  • Popracujemy nad otwieraniem serca i generowaniem miłości i wdzięczności
  • Stopniowo udamy sie z wizytą w wyższe wymiary

czytaj więcej

Zejdziemy do Podziemia, gdzie będziemy pracować z ciemnością, która obniża Twoje wibracje i zaciemnia łańcuchy DNA. Potem odwiedzisz wymiar Ogrodu, gdzie popracujesz z wewnętrznym dzieckiem, następnie wymiar Świata Baśni, gdzie rozwibrujesz się radością balując z elfami, odbywając przejażdżki na jenorożcach i wizytując miasta i pałace w wyższych światach. Poprosimy o przybycie Twoje zwierzę mocy. Możesz się z nim zjednoczyć i popatrzeć przez chwilę na świat oczami tygrysa, żubra, orła, czy żółwia, to jest niesamowite przeżycie! Zwierzę doładowuje Cię swoją unikalną wibracją np.krzepy fizycznej, asertywności czy odwagi.

Po pracy z otwarciem serca i emanowaniem czułością i serdecznością, poszybujemy w wymiary kosmiczne, gdzie porozmawiasz ze swoimi świetlistymi przewodnikami. W każdym wymiarze będziemy otwierać serce i cieszyć się, kiedy przybędzie promienista Viriditas, oślepiające Światło, które widać i czuć. Całe ciało jest wtedy jednocześnie zrelaksowane i rozwibrowane. Viriditas uzdrawia zaciemnioną energię i podwyższa wibracje

Jeśli jesteś zainteresowany pracą z konkretną intencją, zapraszam do uczestnictwa w bardziej zaawansowanych programach w Szkole Obfitości... czytaj mniej

Warsztaty

Nadchodzące warsztaty:

Uwagi ogólne

1. Podróże wielowymiarowe odbywają się w wielkim skupieniu, bez hipnozy, bez brania jakichkolwiek substancji, w pełnej świadomości.
2. Podczas podróży wielowymiarowych każdy wizytuje wyższe wymiary, widzi swoich świetlistych przewodników i wchodzi w oślepiające słupy szlachetnej Viriditas.
3. Po wejściu w boskie Światło w całym ciele czuć delikatne wibracje. Jest to normalne, bo Światło przecież transformuje Twoją energię i podwyższa Twoje wibracje. To znak zmiany!
4. Po podróżach w wyższe stany świadmości może wystąpić przelotne rozproszenie uwagi, dlatego niewskazane jest prowadzenie samochodu bezpośrednio po sesji.
5. Wyprawy w wyższe stany świadomości wspierają rozwój świadomości. Praca w Wielowymiarach nie zastępuje pomocy medycznej.